sobota, 10 stycznia 2015

Werner - czyli wesoły border collie w domu

Powiem coś niecoś dziś o jednym z członków naszej wesołej ferajny – a jest nas sporo – tzn. póki co ja, mąż i nasza mała kropka w moim brzuchu, ale prócz tego sporo innych zwierzątek – które mój mąż kocha i zaraża mnie miłością do nich. Przyznam szczerze, że powiedzenie ludzie się zmieniają jest naprawdę prawdziwe. Jako dziecko niespecjalnie kochałam zwierzęta – nie przeszkadzały mi, ale nie lubiłam jak wchodziły mi w drogę, a pies w domu (!) byłoby to dla mnie nie do przejścia – teraz… przygotowuję naszego pupila do pojawienia się nowego członka rodziny i uczę odpowiednich zachowań, bo nie potrafię sobie wyobrazić, że mógłby zamieszkać na podwórku J
Krótko – Werner Pastuszkowa Zagroda – to pełna i oficjalna nazwa naszego pieska rasy border collie. W skrócie Werner – brzmi jakoś tak twardo i niemiecko, ale do twardzieli to on nie należy ;-) Jest przekochany, przeuroczy, słodki i w ogóle taki do przytulania – a przytulać się bardzo lubi – o tak!
Krótko o rasie border collie – mówią, że to najbardziej inteligenta rasa psów – patrząc na naszego Wernerka – hmm… czasem mam co do tego wątpliwości, np. niedawno próbował wejść w ścianę – szukał chyba wejścia do Narnii – ale to tak bardziej żartem. Fakt, bordery bardzo szybko zapamiętują sztuczki, które ich nauczymy, bardzo szybko się przywiązują do właścicieli, a w ich oczach nie sposób się nie zakochać. Są to psy pracujące i bardzo aktywne – choć z tą aktywnością różnie bywa i tak naprawdę wszystko zależy od tego jak go „rozkręcimy”. Jak każdemu psu musimy poświęcić czas i wyprowadzić na spacer, dla borderów bardzo ważna jest możliwość wybiegania się, a tak poza tym kochają się przytulać, pieścić i bawić – taki jest nasze Werner – mały przytulas.
Ostatnio nawet trochę ćwiczy na owcach (bo to psy pasterskie), a 18 stycznia pokaże się na swojej kolejnej wystawie, więc szybko uciekam z nim ćwiczyć J Kilka fotek Młodego poniżej – i mój ukochany filmik z borderem w roli głównej. Pewnie jeszcze o nim nie raz przeczytacie.


Na pasieniu owieczek

Zimowy spacer

Tak rozrabia w domu :-)

I filmik, który wzruszył mnie do łez...