Jabłka, miód, rodzynki, daktyle,
migdały – same te składniki sprawiają, że myśli się tylko jedno – TO MUSI BYĆ
PYSZNE i takie właśnie jest. Mała uczta dla naszego podniebienia. Każdy z nas
pewnie często przygotowywał – jadał jabłka pod kruszonką. Sprawdźcie moją
wersję.
Składniki na 6 porcji:
·
6 jabłek
·
3 łyżki miodu
·
Dwie garście rodzynek
·
15 daktyli
·
Sok z połówki cytryny
·
Cynamon
·
Herbatniki (około 15 sztuk)
·
Dwie garście migdałów
·
Pół kostki masła
·
Śmietana 30%
·
Cukier puder
·
Cukier waniliowy
Jabłka obieramy i trzemy na
tarce, podgrzewamy na patelni wraz z miodem aby nabrały słodkiego smaku, kiedy
puszczą soki dodajemy rodzynki i pokrojone drobno daktyle – sama słodycz, aby
ją przełamać wyciskamy sok z połówki cytryny i dodajemy cynamon –
całość dusimy na małym ogniu.
W międzyczasie możemy nagrzać
piekarnik do 180°C.
Teraz zabieramy się za kruszonkę.
Herbatniki kruszymy na miazgę, dodajemy do nich migdały i odrobinę cukru
waniliowego – całość zalewamy rozpuszczonym masłem i wyrabiamy jak zwykłą
kruszonkę.
Teraz pora na łączenie składników
– najładniej będzie jeśli macie małe naczynia do zapiekania i każdą porcję
wówczas przekładacie bezpośrednio do naczynia (najpierw jabłka, potem
posypujecie kruszonką) – ja nie miałam dlatego wszystko wrzuciłam całość do
naczynia żaroodpornego.
W międzyczasie ubijamy bitą śmietanę z cukrem pudrem i odrobiną
cukru waniliowego.
Kiedy gotowe danie wyjmujemy
z piekarnika – ja przełożyłam je do miseczek i udekorowałam bitą
śmietaną. Mówię Wam zdrowa pychotka ;-)